wtorek, 2 stycznia 2018

Na co czekam w 200018 roku?



Gdy emocje już opadły (czytaj: zapoznaliście się z moimi ulubionymi filmami 2017 roku), nadszedł czas by spojrzeć w przyszłość. Co nas czeka w 2018 roku? Czy będzie to filmowo rok lepszy od 2017? Tego nie wiem i nie da się tego przewidzieć. Aby jednak wyrobić sobie jakąś wizję przyszłości, stworzyłem listę dwudziestu filmów, na które najbardziej czekam w obecnym już roku. Część z nich będzie zapewne klapami, część wielkimi hitami, ale na wstępie zapowiadają się dobrze, pod mój gust. Lista będzie dla niektórych kontrowersyjna, ale cóż poradzę, że nie jarają mnie filmy o obieraniu ziemniaków w Afganistanie? Aaaa, cała dwudziestka to produkcje, które mają już wyznaczoną polską premierę - nawet ja nie mam tyle czasu i nie dysponuję tak potężnym mózgiem, by pamiętać o filmach, które zapowiedziano, a nie mają wyznaczonego dnia wejścia na ekrany. Także, skoro już wszystko wiecie, czas przejść do dwudziestki, ułożonej według dat polskich premier.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

De podsómowanje ow 200017




Stało się - kolejny rok pojechał na zasłużony urlop. 2017 będę wspominał naprawdę dobrze. Była masa wzlotów, trafiały się upadki, jednak ze wszystkiego dało się podnieść. Działo się sporo i mogę z czystym sumieniem powiedzieć: było warto. Co nas wszystkich czeka w 2018? Oby same pozytywy. Tego Wam i sobie życzę. Dobra, koniec pitolenia - czas na coś ważniejszego: podsumowanie roku!


piątek, 29 grudnia 2017

Podsumowanie grudniowych grabieży




Święta, święta i po świętach. Ale i przed świętami. Jakimiś. Albo w trakcie? Są jakieś święta, były święta, będą święta, nieważne. Ważne, że zbliża się zakończenie roku. 2017. Ale, gdzie indziej innego. Nieważne. Z tej okazji, jak zawsze, zapraszam Was już na PODSUMOWANIE ROKU, które zagości tu, NAJPRAWDOPODOBNIEJ, 2 lub 3 stycznia. A teraz przejdźmy do sprawy bieżącej, czyli podsumowania grudnia. Dlaczego tak wcześnie? Bo ani dziś ani jutro ani w sylwka nie obadam już nic nowego, a, że dziś mam czas, to coś tu mogę skrobnąć. Zapnijcie pasy i przygotujcie się do lektury!

sobota, 16 grudnia 2017

Charyzmatyczny Brytyjczyk z dystansem do siebie



Brytyjczycy kojarzą nam się z nudnymi, flegmatycznymi i odświętnie ubranymi ludźmi, którzy wiodą spokojne życie na przedmieściach dużych miast. Jednak Ci sami Brytyjczycy byli w stanie rozbawić nas do łez poprzez skecze Monty Pythona, seriale ("Allo, Allo"...) oraz "Top Gear". Zwłaszcza poprzez "Top Gear" (mowa tu oczywiście o PRAWDZIWYM "Top Gear" prowadzonym przez Clarksona, Hammonda i Maya, a nie przez tych pizdusiów, co prowadzą to teraz). Jaki jest tak naprawdę ten naród? Tego nikt nie wie. Wiemy za to, jaki jest nasz dzisiejszy bohater.


czwartek, 30 listopada 2017

Podsumowanie listopadowych grabieży



Dziwny dzionek to był. Z rana wylałem herbę, popsuła mi się mysz od kompa (po czterech latach użytkowania - będzie mi jej brakować :(), a w pracy był z deka sajgon. Generalnie słabo. Potem jednak jakoś się wszycho poprawiło i dzień zaczął normalnie funkcjonować. Tylko ta pogoda... :/ No i generalnie piszę teraz to podsumowanko w oczekiwaniu na najnowszy odcinek "Wikingów" (jaram się jak Lindisfarne!), bo i w kolejne dni nie byłoby czasu... Aaaa, zapomniałbym - na dniach otrzymacie, na fejsie, również blogerskie podsumowanie miesiąca! Nie wiem, co Was tam czeka, bo sam nie mam takiej informacji. Będzie się zapewne działo. JAK ZAWSZE. To co? Zaczynamy wikingowe podsumowanie? ;)


niedziela, 26 listopada 2017

Kto zatrzyma jednoosobową armię? Krótka historia ekranowych Punisherów.




17 listopada do biblioteki Netflixa trafił serial, który od ładnych paru miesięcy rozgrzewał wyobraźnie fanów Marvela. Tego dnia, w formie odcinkowej, do boju wkroczył Frank Castle, jeden z najbrutalniejszych (anty)bohaterów, jakich kiedykolwiek stworzono. Jak z produkcją poradził sobie Netflix? Czy Jon Bernthal podołał olbrzymim oczekiwaniom? O tym za chwilę - spójrzmy najpierw na to, jak wcześniej na ekranach radziła sobie ta kultowa postać. Choć, w sumie, nie tylko na ekranach.


sobota, 4 listopada 2017

Festiwal Kamera Akcja - niedziela




Nie mogłem już dłużej żyć z faktem, iż zostawiłem Was z takim olbrzymim cliffhangerem! Tak się nie godzi! Mam nadzieję, że nikt z Was, poprzez taki nakład emocji, nie trafił do szpitala! Słabo by było... W sumie to i tak przyjęliby tę osobę w 2067 roku, więc mam nadzieję, że, jeśli kogoś przygniotły emocje, to już ochłonął. Dobra, koniec gdybania - czas na ostatnią notatkę poświęconą tegorocznej Kamerze Akcji.