IF YOU DON'T READ THIS TEXT, I WILL LOOK FOR YOU, I WILL FIND YOU AND I WILL KILL YOU.
Zasady serii: w "Filmowej Szóstce" prezentuję Wam (szokująca informacja) sześć najlepszych, w moim odczuciu, ról danej aktorki/danego aktora. Proste? To zaczynamy.
MIEJSCE SZÓSTE: "To Właśnie Miłość" (2003)
Scena pogrzebu. Na tym mógłbym zakończyć, bo popis aktorski Neesona przez te parę minut to coś cholernie imponującego. Autentycznie nokautują nas emocje granego przez niego bohatera! Późniejsze sceny z jego ekranowym synem (lotnisko!!) czy z Emmą Thompson ("weź się w garść!") tylko potwierdzają wielkość tej kreacji. Fenomenalna rola!
MIEJSCE PIĄTE: "Gwiezdne Wojny: Część I - Mroczne Widmo" (1999)
Liam Neeson jako Mistrz Obi-Wana Kenobiego i odkrywca "talentu" Anakina sprawdził się fantastycznie. Charyzmatyczny, znakomicie modulujący głosem, genialnie oddający emocje Qui-Gon Jinna - aktor błyszczy na ekranie i tworzy jedną z najlepszych postaci Trylogii Prequeli. Szkoda, że włodarze Disneya nie wpadli na to, by bardziej wykorzystać potencjał aktorski Neesona, np. tworząc osobny film/serial o jego postaci...
MIEJSCE CZWARTE: "Batman - Początek" (2005)
Neeson u Nolana jest wybitny - to chyba nikogo nie dziwi. To Ra's al Ghul jakiego potrzebowaliśmy, jakiego chcieliśmy, jakiego pragnęliśmy. Wraz z Christianem Balem tworzą na ekranie duet perfekcyjny, to fenomenalne "starcie" aktorskie. Neeson kreuje postać silną, która swoją pewnością siebie i swoją osobowością przyciąga do siebie kolejnych zwolenników - naprawdę jesteśmy w stanie uwierzyć w to, że Ra's jest liderem potężnej organizacji. Czysta maestria.
MIEJSCE TRZECIE: "Rob Roy" (1995)
Doskonale wiemy, jaką ekranową moc ma osobowość Liama Neesona - kreacja Roberta Roya MacGregora jest idealnym tego zobrazowaniem. Rola dążącego do zemsty na szlachcicach górala-banity jest ikoniczną dla kina historycznego. Neeson błyszczy, porywa swoją charyzmą, fenomenalnie ukazuje motywacje swojego bohatera - jest absolutnie fantastyczny. Plus ta finałowa walka w jego wykonaniu - majstersztyk!
MIEJSCE DRUGIE: "Lista Schindlera" (1993)
Czy rolą tą zyskał nieśmiertelność? Tak, to nie ulega wątpliwości. Kreacja Oscara Schindlera to prawdziwe mistrzostwo. Neeson w niesamowitym stylu ukazuje emocje swojego bohatera, perfekcyjnie oddaje przemianę, jaka zachodzi w tej postaci. To rola, która zostaje z nami na długo po seansie.
MIEJSCE PIERWSZE: "Uprowadzona" (2008)
Zapewne dla części z Was jest to wybór kontrowersyjny... Cóż, dla mnie zaś był oczywisty. Postać Bryana Millsa z "Uprowadzonej" to jedna z najlepszych kreacji aktorskich w kinie akcji, jakie kiedykolwiek widzieliśmy. Neeson jest tu po prostu doskonały. Chyba każdy z nas miał ciary na ciele w czasie rozmowy telefonicznej, w której pada kultowe "I will find you and I will kill you". No boss totalny! Liam włada ekranem, nie ma aktora, który zagrałby Millsa lepiej. Doskonałość! Perfekcja! Ikona kina!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz