piątek, 6 marca 2026

Czy to one zostaną legendami polskiego kina?

 


Czy oglądając filmy/seriale, patrząc na coraz młodsze pokolenia aktorek i aktorów, zastanawialiście się, kim będą za dwadzieścia/trzydzieści/pięćdziesiąt lat? Czy osiągną status ikony kina? Czy będą wspominani na długo po swojej śmierci? Czy zapiszą się w historii wybitnymi kreacjami? Takie spekulacje bardzo często pojawiają się w Ameryce. Przedstawiciele młodego pokolenia jak Florence Pugh czy Timoti Szalet już od dawna typowani są do tego, że zostaną ikonami jak, co najmniej, Robert Redford, Judi Dench czy Marlon Brando. Możemy się z tymi wyborami nie zgadzać (w przypadku bezpłciowego Szaleta zdecydowanie się z tym nie zgadzam), ale takie spekulacje nie są niczym złym. Spójrzmy zatem na polskie "podwórko". Czy któraś z aktorek (o aktorach też tekst kiedyś tu zagości) ma szansę osiągnąć status ikony jak Anna Dymna czy Beata Tyszkiewicz? Czas pospekulować.




Wytypowałem osiem aktorek. Osiem totalnie odmiennych od siebie kobiet. Wszystkie urodzone w latach dziewięćdziesiątych, wszystkie z mniejszymi/większymi sukcesami. Czy za trzydzieści/pięćdziesiąt/sto lat będą wymieniane jako ikony kina? Jako aktorki kultowe? Jeśli ten tekst dożyje tak odległej przyszłości, będziemy mogli to zweryfikować (może nie tych stu lat, ale...?) ;) Wybory są totalnie subiektywne, część z Was może być zbulwersowana brakiem konkretnych nazwisk (o paru wspomnę na zakończenie), część z Was może być moimi wyborami bardzo zaskoczona. Pamiętajmy jednak - to wróżenie z fusów. To, po prostu, dobra zabawa. Nie jestem wróżbitą - jestem fanem kina. Czy przewidzę przyszłość? Czas na moje osiem kandydatek (kolejność alfabetyczna). Czas zaprezentować osiem aktorek, które, według mnie, mają szansę zostać ikonami polskiego kina.



VANESSA ALEKSANDER


fotos za tvp.pl


Najmłodsza spośród całej "ósemki" aktorka już na ten moment ma wspaniały dorobek. Zdarzały jej się owszem spore wtopy (serial "Krew" i film "Klątwa"), jednak znakomite kreacje w filmach "Marzec '68" (mało popularne dzieło - szkoda, bo to film, który zasługuje na uwagę) i "Sala Samobójców: Hejter" czy serialu "Krucjata" pokazały, że jej karierę trzeba uważnie śledzić. Największą petardą w jej dorobku jest jednak bez wątpienia rola Pati w "The Office PL". Jej naturalność, jej ekranowa charyzma, jej biegłość w ukazywaniu emocji bohaterki, jej mimika - Vanessa Aleksander z każdą kolejną serią tej produkcji jest coraz doskonalsza (piąty sezon to majstersztyk w jej wykonaniu). To właśnie dzięki serialowi Canal+ stała się popularna, to właśnie dzięki serialowi Canal+ będzie mogła wybierać coraz ciekawsze kreacje. Jestem pewny, że w przeciągu kilku lat zaskoczy nas jakąś fenomenalną kreacją dramatyczną. Na ten moment, patrząc na kreację Pati, może zdawać się, że zostanie zaszufladkowana jako aktorka komediowa, ale jestem pewien, że akurat Vanessa Aleksander zaszufladkować się nie da. To za duża osobowość (patrząc zarówno na ekranie jak i poza ekranem), by sobie na to pozwoliła. No i oczywiście trzymam kciuki, jak każdy z nas, by w końcu mogła udać się na nocowankę do Izy Kuny (z którą pracują obecnie nad filmem "Zemsta")!




KAROLINA BRUCHNICKA


fotos za interia.pl


Aktorka w zeszłym roku otrzymała nagrodę "BNP Paribas Tommorow's Icon" na Warsaw SerialCon. Czy to prognostyk na przyszłość? Bardzo bym tego chciał. Karolina Bruchnicka na wielkim ekranie zadebiutowała w filmie "Córka Trenera" (ciekawostka: aktorka kocha grać w tenisa również prywatnie, także przygotowania do tej produkcji były dla niej przyjemnością), tworząc znakomity duet z Jackiem Braciakiem. Późniejsza kariera nie wyglądała jednak zbyt dobrze: epizody lub kreacje w słabych filmach. Jakby gdzieś wcięło tę przebojową dziewczynę z filmu Łukasza Grzegorzka. Na szczęście wróciła i to w wielkim stylu. Rola "Synka" w wybitnym serialu "Minuta Ciszy" spowodowała, że znów uwierzyłem w tę aktorkę. W produkcji Canal+ jest wspaniała, współtworzy fenomenalny kwartet z Robertem Więckiewiczem, Aleksandrą Konieczną i... Piotrem Roguckim (nie lubię typa, ale w tym serialu jest genialny). Słuchając wywiadów z Karoliną Bruchnicką otrzymujemy obraz spokojnej, radosnej dziewczyny, która twardo stąpa po ziemi. Wiedząc, że zawód aktorki ma różne momenty (wygrane castingi, przegrane castingi), aktorka wyleciała na miesiąc na Bali, gdzie zdobyła kwalifikację (i to jakąś bardzo poważną kwalifikację) na instruktorkę jogi (jeśli akurat nie ma planów aktorskich, możecie się zapisać na jej zajęcia). Mam jednak szczerą nadzieję, że dzięki "Minucie Ciszy" niedługo nadejdzie kinowy przełom w jej karierze. Widać, że dziewczyna ma ogromny talent, że gdy otrzymuje dobry scenariusz potrafi błyszczeć. Czuję, że niedługo stworzy kolejną rolę, która spowoduje, że będzie się o niej głośno mówić. Trzymam za to kciuki! Wierzę, że jej talent się rozwinie, że za kilkadziesiąt lat będziemy mówić o niej jako o wielkiej aktorce.




MARIA DĘBSKA


fotos za rmf.fm


Oczywista oczywistość na tej liście. Maria Dębska już wielokrotnie udowadniała, że jest absolutną topką polskiego kina. WIELKIE kreacje w "Bo We Mnie Jest Seks", "Cichej Nocy" czy "Zabawa, Zabawa" pokazały, że mówimy tu o aktorce kompletnej, która może zagrać każdą postać. O tym, że zostanie absolutną ikoną polskiego kina jestem pewny - ciekawe tylko, ile fenomenalnych ról w ciągu swojej kariery nam jeszcze "zaserwuje". Myślę, że będzie to potężna liczba, że przed nami kilkadziesiąt nokautujących uderzeń w wykonaniu Marii Dębskiej. Jeszcze w tym roku zobaczymy ją przecież w "Lalce" i w "Przez Ścianę" - bankowo będą to kolejne fenomenalne kreacje tej wyśmienitej aktorki. Patrząc na to, jak młodą kobietą jest Maria Dębska, przyszłość polskiego kina zdecydowanie należy do niej! 




MAGDALENA KOLEŚNIK


fotos za wysokieobcasy.pl


Na samym początku kariery widzieliśmy ją w takich dziełach jak "Miasto 44", "Kamienie Na Szaniec", czy "Zabawa, Zabawa". Niestety aktorka miała pecha, nie mogła się przebić, nie dostawała głównych ról. Przełom nastąpił wraz z filmem "Sweat" (to ten film, który otrzyma amerykański remake z Aną de Armas w roli głównej). Bach! Co za uderzenie! Magdalena Koleśnik otrzymała główną rolę i zamiotła (Ana de Armas nie ma szans, by to przebić)! Sam film uważam za średniaka (choć wiele osób twierdzi, że to arcydzieło), jednak to co aktorka robi na ekranie to prawdziwa bomba! Co za charyzma, co za talent. Późniejsze kreacje w "Ukrytej Sieci", "Gąsce" i, przede wszystkim (!), w "Kruku" tylko potwierdziły, jak kapitalną aktorką jest Koleśnik. Komedia, dramat, kryminał? Proszę bardzo, oczywiście, że wszędzie błyszczy. Na ten moment musimy się jednak pogodzić z faktem, że aktorka nie będzie obecna w wielu produkcjach - skupia się na byciu mamą. Sama przyznaje, że chcę się obecnie spełnić w macierzyństwie, ale gwarantuje, że na ekrany powróci (ostatnio mały epizod w "Pojedynku"). Wszyscy na ten powrót będziemy czekać. Udowodniła, że jest wspaniałą aktorką i jestem pewny, że gdy znów zobaczymy ją na wielkim ekranie to ponownie nas zaora. Czekam, bo jestem pewny, że za kilkadziesiąt lat Magdalena Koleśnik będzie miała status ikony.




ELIZA RYCEMBEL


fotos za agencjaza.pl


To dziewczyna, która tworzy naprawdę kapitalne kreacje, ale wciąż czeka na przełom, na to uderzenie, które sprawi, że ZASŁUŻENIE trafi w końcu do polskiego topu. Dziwię się, że ta charyzmatyczna, charakterystyczna aktorka wciąż jest tak mało rozpoznawalna. Stworzyła genialne role w "Bożym Ciele", "Molochu", "Carte Blanche", "Niewinnych", "Morderczyniach" czy "Grach Rodzinnych", a jednak nadal zdaje się być w cieniu. Co się musi stać, by jej talent został w końcu doceniony? Kiedy w końcu pojawi się ta rola, która wszystko zmieni? Eliza Rycembel na to zasługuje - ma umiejętności, by stać się wielką legendą polskiego kina. Myślę, że ten przełom jest blisko, że w końcu będzie się o niej więcej mówić. Jestem pewny, że ma potencjał, który wykracza poza nasze kino, że wielki rynek europejski jest jej pisany - to się w końcu stanie. Ona na to zasługuje - ciężka praca w końcu się opłaci. Kiedy w końcu ten przełom nadejdzie, Eliza osiądzie na topie na bardzo długie lata. Tak będzie!




KAMILA URZĘDOWSKA


fotos za wyborcza.pl


Czy muszę tu w ogóle cokolwiek pisać? Mówimy tu o największym polskim talencie aktorskim ostatnich kilkudziesięciu lat, o aktorce kompletnej już w tak młodym wieku. W tym momencie wiemy, że będzie legendą, ikoną, aktorką wymienianą wśród największych polskich gwiazd w historii. Kamila Urzędowska nikomu już nic udowadniać nie musi, ona już jest tytanką. Rola w "Lalce" tylko to jeszcze podbije. Kiedy widziałem ją w "Żmijowisku" już wiedziałem, że narodziła się gwiazda. Śledzenie jej kariery to czysta przyjemność. A pomyślcie, ile jeszcze wielkich kreacji przed nią! 




MASZA WĄGROCKA


fotos za wysokieobcasy.pl


Była wspaniała w "Najmro" - tam ją poznałem. Później zachwyciła mnie w "Krucjacie". Znokautowała mnie jednak tak naprawdę kreacją w "Matkach Pingwinów". To właśnie w serialu Netflixa pokazała, jak wielkim talentem dysponuje. Stworzyła jedną z najlepszych polskich ról serialowych w XXI wieku. Charyzma, doskonałe przejścia między scenami komediowymi a dramatycznymi, genialna mimika, znakomita modulacja głosem - aktorka błyszczy w każdej scenie. Jeśli ta platforma zrobiła kiedykolwiek coś dobrego, to właśnie było to wypromowanie Maszy Wągrockiej. Na premierę na platformie streamingowego giganta czekają druga seria "Matek Pingwinów" i znakomicie zapowiadający się serial medyczny "Znieczulenie" - jestem pewny, że aktorka w obu produkcjach będzie wymiatać. Masza Wągrocka sprawdza się w każdym gatunku i jestem pewny, że baaaardzo wiele głośnych ról przed nią. To ten typ aktorki, która ciężką pracą dotrze na najwyższy szczyt, będzie ikoną.




ZOFIA WICHŁACZ


fotos za polskieradio.pl


WSZYSCY zachwycaliśmy się nią w "Mieście 44". Późniejsze kreacje w filmach "Powidoki" i "Amok", miniserialu "Pisarze", czy w krótkometrażowej "Helenie Marusarzównie" tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że rośnie nam aktorka wybitna. Ta piekielnie zdolna dziewczyna postanowiła jednak, że kino nie będzie jej całym życiem. W tym momencie jest już na... czwartym roku psychologii. Na studiach dziennych! Łączy role aktorskie (fakt, ze przyjmuje ich mniej) z cholernie wymagającym kierunkiem. Naprawdę podziwiam tę dziewczynę - zero celebrycenia, ciężka praca, ciężkie studia. Obecnie na ekranach możemy podziwiać ją w "Zimie pod znakiem Wrony", gdzie tworzy kreację wybitną. Gdy pomyślę, że w jednym momencie uczyła się roli, nagrywała film i studiowała dziennie psychologię, mam do niej kosmicznie wielki szacun. Jestem pewien, że Zofia Wichłacz nie tylko będzie wybitną panią psycholog, ale i że zostanie ikoną polskiego kina. To jest jej pisane. To jest jej przeznaczenie!




NIEOBECNE (?)



Martyna Byczkowska, Sandra Drzymalska, Lena Góra, Zofia Jastrzębska, Michalina Łabacz,  Agata Turkot czy Marianna Zydek - to nazwiska, które (większa?) część z Was na liście by widziała (zwłaszcza, że to aktorki urodzone również w latach 90 XX wieku). Nie mam zamiaru dokładnie tłumaczyć się z pominięcia tych aktorek. Po prostu napiszę, że całą główną "ósemkę" dokładnie przemyślałem i umieściłem na niej te Panie, które bardzo lubię i które uważam, że zostaną ikonami naszego kina. Cała notatka jest subiektywna i każdy z nas taką listę stworzyłby inaczej. Więcej chyba dodawać nie muszę ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz