Ale dlaczego tak szybko, typie? Przecież 2022 wciąż trwa i trwać będzie jeszcze wiele godzin. Czy robię to z nudów? Czy robię to choć nie obejrzałem kilku ważnych tegorocznych filmów? Poniekąd. Robię to, bo wiem, że nie jest istotnym, co jeszcze (o ile coś jeszcze) obejrzę do jutra do północy, nie wpłynie to na kształt tego podsumowanda. Szczerze? Dla osób postronnych będzie to jedno z najnudniejszych podsumowań filmowych. Dlaczego? Bo tegoroczny zwycięzca mógł być tylko jeden i to w całej masie kategorii. Odpowiedź na pytanie "co mnie zachwyciło w kinie w 2022?" jest banalna. Zapewne już wiecie o jakie dzieło chodzi, ale pobudujmy chwilę napięcie. Oto MOJE podsumowanie 2022 roku!
